Europe

Comments are closed

Europe to szwedzka formacja rockowa, która największą popularność zdobyła dzięki przebojowi „The Final Countdown”. Grupa rozpadła się w 1992 roku po wydaniu pięciu albumów, następnie w 2003 roku wznowiła działalność zarówno studyjną, jak i koncertową.

Historia Europe zaczęła się pod koniec lat. 70. w położonej nieopodal Sztokholmu miejscowości Upplands Väsby. – Kiedy miałem 15 lat poznałem pewnego gitarzystę, rok młodszego od siebie – wspominał wokalista i klawiszowiec Joey Tempest. – Wkładał w granie całe serce i duszę, czuł muzykę bardziej niż jakikolwiek znany mi szwedzki artysta. Nazywał się John Norum i od tamtego dnia, nic już nie było takie same.

Chłopcy zapatrzeni w zespoły typu UFO czy Thin Lizzy, postanowili założyć własną rockową kapelę, którą ochrzcili nazwą Force. Oczywiście, zależało im na formacji z prawdziwego zdarzenia, dlatego jej skład poszerzono wkrótce o dwóch kumpli – basistę Petera Olssona i perkusistę Tony’ego Reno. Zaczęło się od żmudnych prób, na której szlifowali umiejętności (większość składu miała znikome pojęcie o graniu). – Pamiętam, że gdy wystartowaliśmy graliśmy wyłącznie przeróbki, bo w ten sposób najlepiej nauczyć się grać – opowiadał Joey. – W końcu doszedłem jednak do wniosku, że lepszym rozwiązaniem byłoby pisanie własnego materiału. Nikt nie miał żadnych pomysłów, przyniosłem więc swoje numery i tak zaczęliśmy komponować własne piosenki.

Gdy uzbierało się wystarczająco dużo materiału muzycy zarejestrowali pierwsze kasety demo, z którymi następnie chodzili od wytwórni do wytwórni. Żadna nie była jednak zainteresowana współpracą z zespołem. Na dodatek w jednej z firm usłyszeli, że powinni ściąć włosy i zacząć śpiewać po szwedzku zamiast po angielsku. Oczywiście, artyści nie posłuchali i przez następne miesiące grali w każdym lokalnym klubie, gdzie tylko chciano słuchać ich muzyki. Mniej więcej dwa lata od powstania grupy z interesu wypisał się Olsson, na którego miejsce wskoczył John Levén.

W 1982 roku zespół zgłosił kandydaturę do szwedzkiego konkursu kapel rockowych Rock-SM (na jego potrzeby szyld uległ zmianie na Europe). Konkurencja była ogromna (cztery tysiące kapel), jednak gra była warta świeczki – wygraną był kontrakt płytowy z Hot Records. Europe okazało się najlepsze, na dodatek Joey zgarnął indywidualną nagrodę dla najlepszego wokalisty, a Norum – gitarzysty. Jeszcze w tym samym roku muzycy zostali wysłani do Electra Studios w Sztokholmie gdzie zarejestrowali materiał na debiutancki longplay. Dzieło zatytułowane po prostu „Europe” (wypełniła je mieszanka hard rocka z heavy metalem) pojawiło się w sklepach w lutym 1982 roku i zostało, jak na nieznany zespół, bardzo ciepło przyjęte. W ojczyźnie artystów album dotarł do 8. pozycji, cieszył się też powodzeniem na japońskim rynku, gdzie singel „Seven Doors Hotel” przedostał się do Top 10.

W 1984 roku grupa przygotowała drugi longplay, „Wings of Tomorrow”. Choć sam album nie spisał się tak dobrze jak jego poprzednik, pochodząca z niego kompozycja „Open Your Heart” spodobała się łowcom talentów z CBS Records, co zaowocowało podpisaniem międzynarodowego kontraktu z grupą. We wrześniu, już dla nowego labelu, kapela rozpoczęła pracę nad trzecim w dyskografii krążkiem, który ukazał się w maju kolejnego roku pod tytułem „The Final Countdown”. – Po raz pierwszy mieliśmy okazję pracować z producentem spoza Europy, Amerykaninem, Kevinem Elsonem, który wcześniej pracował dla Journey – opowiadał frontman. – Wtedy wszystko zaczęło się zmieniać. Radio i MTV zaczęło grać naszą muzykę na całym świecie. W końcu mogliśmy osiągnąć to, o czym od początku marzyliśmy. Pochodząca z zestawu kompozycja tytułowa okazała się ogromnym przebojem – dotarła na szczyt zestawień w 25 krajach i dzisiaj należy do najpopularniejszych piosenek z lat 80. Zbliżonym powodzeniem cieszył się album, który w Stanach Zjednoczonych znalazł ponad trzy miliony nabywców. Wraz z „The Final Countdown” muzyka Europe zaczęła ulegać jednak zmianie – coraz większą rolę zaczęły odgrywać klawisze i nabrała ona wyraźnie komercyjnego charakteru. Nowy kierunek nie przypadł do gustu Norumowi, dlatego w tym samym roku postanowił pożegnać się z kolegami (zastąpił go następnie Kee Marcello). – Zaczęliśmy grać pudel rocka dla pryszczatych nastolatków, staliśmy się jak guma balonowa – żalił się gitarzysta. – Ja chciałem grać ciężej i bardziej opierać naszą muzykę na gitarze, a tymczasem klawisze zaczęły wychodzić na pierwszy plan. Postanowiłem odejść i zająć się czymś innym.

W 1988 roku ukazał się czwarty w dorobku krążek „Out of This World”. Powtórzenie sukcesu „The Final Countdown” okazało się niemożliwe, nadal jednak sprzedawał się on na przyzwoitym poziomie (największym przebojem stał się singlowy numer „Superstitious”). Podczas trasy promującej zestaw grupa zagrała u boku największych gwiazd rockowej sceny tamtego okresu – Bon Jovi i Def Leppard. Początek kolejnej dekady nie był jednak dla Szwedów pomyślny. W MTV i w mediach nastała era grunge’u i zainteresowanie twórczością kapel pokroju Europe wyraźnie zmalało. Wydany w 1992 roku longplay „Prisoners in Paradise” nawet nie przedostał się w Stanach Zjednoczonych do zestawienia i chętnie był kupowany jedynie w Szwecji. Spadek popularności, a także zwyczajne zmęczenie skłoniło muzyków do zawieszenia działalności tuż po trasie promującej longplay. – Pamiętam, że któregoś dnia jechaliśmy naszym autobusem, rozmawialiśmy o tym wszystkim i doszliśmy do wniosku, że należy zrobić sobie przerwę – tłumaczył Tempest. – Poza tym, w tamtym okresie coraz bardziej podobała mi się idea rozpoczęcia kariery solisty.

W latach 90. zarówno Tempest, jak i Marcello zajęli się działalnością pod własnymi nazwiskiami. W 1995 roku ukazały się pierwsze krążki obu panów – odpowiednio „A Place to Call Home” oraz „Shine On”, żaden jednak nawet nie zbliżył się popularnością do płyt Europe. Pod koniec dekady, muzycy coraz częściej zaczęli się wypowiadać na temat możliwości reaktywacji grupy. Ostatecznie, udało się namówić Europe na jednorazowy koncert 31 grudnia 1999 roku w Sztokholmie. Co ciekawe, na jednej scenie wystąpili wtedy zarówno Marcello, jak i Norum – kapela zagrała dwa utwory: „Rock the Night” oraz „The Final Countdown”. Spotkanie po latach wylało fundamenty pod oficjalny powrót Europe, który nastąpił w 2003 roku (w reaktywacji nie wziął jednak udziału Kee). – Pamiętam, że przygotowania do sylwestrowego występu były naprawdę magiczne – wyznał frontman w rozmowie z Davidem Feliksem. – Wszyscy pomyśleliśmy w pewnym momencie – musimy to powtórzyć. Powiedzieliśmy sobie: „Uporajmy się z naszymi solowymi projektami i następnie zajmijmy się na pełny etat Europe”. To nie był pomysł któregoś z nas, wszyscy uważali że to świetny pomysł.

Powrót grupy został przypieczętowany wydanym w 2004 roku albumem „Start from the Dark”. Tradycyjnie, krążek okazał się przebojem w Szwecji, gdzie dotarł do 2. pozycji list bestsellerów. Na świecie longplay rozszedł się w nakładzie sześciuset tysięcy egzemplarzy, co może nie było wynikiem rewelacyjnym, niemniej znacznie lepszym od tego uzyskanego przez „Prisoners in Paradise”. Co najważniejsze, album zdobył też sporo pozytywnych recenzji w prasie. – Ta płyta zaskakuje, po pierwsze, jest to premierowy materiał zespołu po bardzo długiej, bo aż dwunastoletniej przerwie – pisał Marcin Pawlak na łamach pisma „Teraz Rock”. – Ale największym zaskoczeniem jest sama muzyka zawarta na „Start From The Dark”. Dodam od razu, najlepszym albumie szwedzkiego kwintetu w całym jego dorobku. Latem 2004 roku grupa wyruszyła w trasę koncertową, która zasięgiem objęła europejskie festiwale.

W następnych latach kapela stale przypominała o swoim istnieniu. Do końca pierwszej dekady XXI wieku w sklepach pojawiły się kolejne dwa albumy studyjne: „Secret Society” (2006) i „Last Look at Eden” (2009), a także kilka koncertowych wydawnictw. W lipcu 2011 roku członkowie zespołu poinformowali, że producentem ich dziewiątego albumu będzie Kevin Shirley, który wcześniej współpracował m.in. z Iron Maiden czy Black Country Communion. – Nadal czujemy, że mamy w sobie świetny, rockowy album – zapewnia wokalista, Joey Tempest. – Jesteśmy gotowi siać zniszczenie. Sesje nagraniowe zostały zapowiedziane na październik, a premiera dzieła ma planowo odbyć się w kwietniu 2012 roku.

Comments are closed.