Nie żyje Kora. Miała 67 lat

Chcieli byśmy aby takie wiadomości w ogóle nie pojawiały się na naszej stronie ale…tak się nie da. Wielcy artyści odchodzą 🙁

Z ogromnym żalem i rozpaczą informujemy, że dziś o 5.30 na swoim ukochanym Roztoczu w otoczeniu najbliższych osób, ukochanych zwierząt i wspaniałej przyrody zmarła Kora. Wielka artystka, piosenkarka, poetka, malarka. Wyjątkowa kobieta, żona, matka, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy. Zaangażowana w ruch hipisowski, w działalność pierwszej Solidarności, w budowę demokracji i ruchy kobiece. Muzyka Kory i jej pięć lat temu zmarłego męża Marka Jackowskiego, z którym razem stworzyli zespół MAANAM, a także solowa działalność towarzyszyła nam od roku 1979. Kora tworzyła pewną epokę, która wraz z jej odejściem kończy się. Od pięciu lat walczyła mężnie z chorobą nowotworową. Ostatni miesiąc był bardzo trudny. Na końcowej drodze towarzyszyła jej rodzina, przyjaciele i wiele oddanych osób. W tę długą walkę zaangażowanych było wiele najlepszych szpitali, lekarzy, pielęgniarek i opiekunów, za co im z całego serca dziękujemy. Kora dawała ludziom miłość i otoczona była miłością. Zawsze będziemy ją kochać.

Kamil Sipowicz, rodzina i przyjaciele.

„Gdybym miała żyć tak jak teraz, to mogłabym żyć jeszcze tysiąc lat” – mówiła jeszcze niedawno Kora w jednym z wywiadów”.

„Pożegnała ją pełnia księżyca, Mars i spadające gwiazdy. Dziś ona stała się jedną z tych gwiazd na  niebie. Na ziemi pozostaną jej piosenki i ogrom wspomnień”.

„Jedna z największych gwiazd spadła dzisiaj z mojego nieba… 😢
Ze swoją muzyką i tekstami była ze mną od zawsze – pierwsza miłość, pierwsze łzy, pierwsze imprezy, smutki i radości…
Nawet prace zaliczeniowe z filozofii pisałam na podstawie tekstów Maanam 😉
Pamiętam pierwszy jej koncert, na którym byłam. Nie mogłam wyjść z podziwu – zachwycona tym, co zobaczyłam na scenie. Pomyślałam sobie wtedy, że chce być jak Kora gdy dorosnę – mieć taką energię i charyzmę!
Myślę teraz, że trochę mi się to udało…

Zatrząśnij tam niebem moja droga Koro „.

Mówią,ze jestem szalona
A to szalony jest wiatr.
Słone włosy,słona skóra.
Tak kocha sie tylko raz
Luciola,luciola,Luciola to ona wola mnie poprzez wiatry…..😪😪
„.

Żegnaj wielka ARTYSTKO.Moja miłości i wielki Człowieku!!!W sercu czuje ogromny żal i smutek.Wyrazy współczucia dla rodziny. Spoczywaj w pokoju”.

Artyści żegnają Korę.

„Dzisiaj nad ranem odeszła Kobieta nr 1 w polskiej muzyce…Wielka Artystka i moja wieloletnia Koleżanka…Kora…Brak słów. Żegnaj, Muniek” – czytamy na profilu grupy T.Love.

„Ze słońcem twarzą w twarz. Żegnaj Kora. Byłaś wyjątkowa” – napisała Natalia Kukulska.

„Czułam się bezpieczna w myślach o Niej. Serce mam w kawałkach. Najpiękniejsza. Najwspanialsza” – taki wpis po śmierci Kory umieściła na swoim Instagramie Katarzyna Nosowska.

„Żegnaj wspaniała! Smutek w naszych sercach…” – pożegnała artystkę Kasia Kowalska.

„Rozmawiałem z Tobą może ze dwa razy.. Nie powiedziałem Ci, że kiedy miałem 14 lat dostałem bilet na Wasz koncert w moim rodzinnym mieście, który został odwołany… Nie powiedziałem, że na innym Twoim koncercie po latach śmiałem się okropnie.. Nie powiedziałem też, że płytę O! mam w pierwszym wydaniu do dzisiaj. Nie powiedziałem dziękuję… Dziękuję dziś. Wiem, że słyszysz” – wspomniał zmarłą artystkę Andrzej Piaseczny.

„Straszny smutek…. Ikona, wielka artystka i niesamowita kobieta odeszła dziś rano… KORA!!!!” – czytamy na Instagramie Moniki Brodki.

„‚Słońce jest okiem Boga
A wiatr jego tchnieniem
Tak szepczą jaszczurki
Tak mówią kamienie.’

Kora… Do zobaczenia Kochana w Oku Boga…” – czytamy na profilu Justyny Steczkowskiej.

„Rozmawiałem z Tobą może ze dwa razy.. Nie powiedziałem Ci, że kiedy miałem 14 lat dostałem bilet na Wasz koncert w moim rodzinnym mieście, który został odwołany… Nie powiedziałem, że na innym Twoim koncercie po latach śmiałem się okropnie.. Nie powiedziałem też, że płytę O! mam w pierwszym wydaniu do dzisiaj. Nie powiedziałem dziękuję… Dziękuję dziś. Wiem, że słyszysz” – wspomniał zmarłą artystkę Andrzej Piaseczny.

„‚Słońce jest okiem Boga
A wiatr jego tchnieniem
Tak szepczą jaszczurki
Tak mówią kamienie.’

Kora… Do zobaczenia Kochana w Oku Boga…” – czytamy na profilu Justyny Steczkowskiej.

„Opole 79 rok. Miałam 19 lat kiedy pierwszy raz zobaczyłam Korę. Przygotowywałam się do występu. Weszła do garderoby i z wielką pewnością siebie stanęła obok, przed lustrem, wzięła moją czerwoną szminkę i pomalowała nią usta. Już wtedy wiedziała czego chce, ja jeszcze nie… Do zobaczenia…” – napisała na Instagramie Beata Kozidrak.

„Pamiętam – rok 1980, Opole, festiwal… Miałem 17 lat i bilet na dzień, w którym występowała Kora z Maanamem. Śpiewała ‚Boskie Buenos’, a forma i drapieżność tej piosenki absolutnie wyróżniała ją pośród piosenek innych wykonawców i panującej na scenie obowiązującej (czyli mdłej i nijakiej) stylistyki. Śmiem twierdzić, że to od tego występu Kory rozpoczął się w Polsce boom na muzykę rockową. A już z całą pewnością mnie w ramiona rocka na zawsze pchnęła…. Odeszła Legenda i Prawdziwa Królowa…  Ogromny żal…” – napisał Paweł Kukiz.

Jakiś czas temu wzięliśmy udział w pewnym programie. Jednym z paru niewątpliwych plusów było zetknięcie z legendą. Jak wielkie było nasze zaskoczenie komplementami z jej strony wiemy tylko my. Poważnie, jej opinii bardzo się obawialiśmy. Przykro nam, że odeszła za wcześnie, wielka osobowość, Kora. Czytamy na FP grupy NIKT.

Radio ElitaCafe składa najszczersze kondolencje Rodzinie i przyjaciołom. Twoja muzyka zawsze będzie z nami.

(*)(*)(*)

 

Comments are closed.